Geneza naszej grupy
Powstanie naszej grupy zapoczątkowało nowy rozdział w historii Stowarzyszenia "Pro Fortalicium", pod którego skrzydłami działamy. Schrony bojowe i pola bitewne na Śląsku zaczęły na nowo ożywać poprzez sylwetki rekonstruowanych przez nas historycznych formacji wojskowych. Służyć temu też mają ekspozycje w wnętrzu izb muzealnych mające za cel jak najwierniejsze odtworzenie wyposażenia i uzbrojenia schronów. Jednak same fortyfikacje nawet jak najwierniej odtworzone nie oddają w pełni ducha historii z nimi związanej - historii wojskowości na Śląsku związanej z okresem II wojny światowej.
"Betonowi żołnierze", o których tutaj mowa, byli bowiem, najistotniejszym elementem w systemie obronnym, od którego zależało to, czy wróg zdobędzie te umocnienia czy też przegra. Już od czasu rozpoczęcia restauracji pierwszych schronów wielu z nas widziało oczyma wyobraźni osoby w odtworzonym
umundurowaniu, z uzbrojeniem wojsk polskich związanych z historią śląska. Miała to być pewna forma kultywowania historii i
pamięci o ludziach broniących tych ziem w 1939 roku. Zadaniem przewidywanym na początku była jedynie prezentacja
barwy i broni w połączeniu z oprowadzaniem zwiedzających po schronach bojowych. . |  |
Jednak wraz z rozwojem ruchu
reneactingu coraz częściej myślano nad czynnym wykorzystaniem osób w mundurach na większa skalę. Pierwszym krokiem w tym kierunku była prezentacja barwy i broni
strzelca wojska polskiego z 1939 r. (Michał Sindera) oraz
szeregowca Wehrmachtu z 1943 r. (Maciek Tylec). W mundurze
porucznika broni pancernej wraz z repliką pojazdu pancernego wz.
34 prezentował się Leszek Kusiak. Miało to miejsce podczas
otwarcia izby muzealnej - schronu w Dobieszowicach Wesołej, we wrześniu
2003 r. Wtedy też zaczęły się konkretne działania mające na celu
stworzenie własnej grupy rekonstrukcji historycznej. Największym problemem tak jak i dla
większości osób rekonstruujących wojska z czas II wojny światowej
był mundur. Poza Leszkiem Kusiakiem pozostali koledzy mundury
wypożyczyli jedynie na okazje pikniku.
 | W wyniku poszukiwań
udało się na początek zdobyć kilka kompletów mundurów
Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych (popularne mundury KBW)
oraz szewiot (z którego uszyto „KBW”), imitujący materiał
przedwojennych uniformów W.P. Wystarczyło to jednak na umundurowanie jedynie dwóch osób: Grzegorza Kluby i Piotra Skupnia. Dzięki współpracy i pomocy wielu
osób z środowiska kolekcjonerskiego i kolegi Krzysztofa Flaczka z S.R.H. "Cytadela" udało się nam do maja 2004 r. wstępnie zakończyć
kompletowanie naszego ekwipunku i uzbrojenia. |
W tym samy czasie tzn. na wiosnę 2004 r. trwały gorączkowe przygotowania do
rekonstrukcji historycznej, która odbyła się 8 maja przy naszym schronie w Dobieszowicach. Cała rekonstrukcja zakończyła się sukcesem,
co w głównej mierze było zasługą Michała Sindery - osoby odpowiedzialnej za przygotowanie tejże rekonstrukcji. Zważywszy na brak jakichkolwiek doświadczeń w tej dziedzinie trzeba uznać to
wydarzenia za udane. Dużym plusem była także pomoc 1 Pułku Specjalnego
Komandosów z Lublińca, który to zapewnił środki pozoracji pola walki. W tej dziedzinie współpracujemy z nim do dzisiaj. Wtedy to nastąpił debiut naszej G.R.H., a niewątpliwym hitem była replika rkm wz. 28 wykonana przez Grzegorza Klube. W czasie lata 2004 r. mieliśmy okazje uczestniczyć jeszcze w kilku innych imprezach o większym (rekonstrukcja Powstania Warszawskiego) lub mniejszym (Chorzów, Gostyń, Cieszyn, Wesoła) charakterze. Było także rewanżowe
zaprezentowanie się osób z naszej ekipy w czasie święta Policji w Wojkowicach. .
Pierwsze kilka miesięcy naszej działalności pozwoliły na zebranie nowych doświadczeń, informacji, ekwipunku oraz werbunku nowych osób. Problem nierozwiązanym po dziś dzień, jest jednak brak umundurowania lub materiału na niego zwłaszcza przy dużym zainteresowaniu rekonstrukcją WP z 1939 r Obecnie pozostaje jedynie zakup gotowego munduru w firmie Lancier. W między czasie nasze nieformalny status stał się bardziej oficjalny. Zawiązano G.R.H. pod nazwą Grupa Operacyjna „Śląsk” (na część żołnierzy broniących Śląska w 1939 r.) Z nieoficjalnym statutem i szefem w postaci kolegi Michała Sindery. Po nim obowiązki te przejął Wojciech Wegner. Obecnym szefem jest Piotr Skupień.
Nasze działania skupiają się na docelowym wystawieniu pełnej drużyny W.P. z 1939 roku w składzie kilku sekcji (rkm, ckm, broń towarzysząca piechoty) oraz sekcji niemieckiej (Wehrmachtu). Nawiązaliśmy już współprace ze Związkiem Kombatantów, szkołami a poprzez stowarzyszenie współpracujemy też z Instytutem Pamięci Narodowej oraz wieloma gminami i organizacjami. |  |
Już po "Bitwie Wyrskiej-boju o Gostyń" z 20 maj 2006 roku oraz po Bitwie Wyrskiej 2005 i Dobieszowicach 2004 była to już trzecia , cykliczna impreza rekonstrukcyjna współtworzona przez członków naszej grupy na Śląsku Zorganizowaliśmy też i przeprowadziliśmy inscenizacje walk odwrotowych 11pp pod Tarnowskimi Górami przy pałacu Kawalera w Świerklańcu w czerwcu tego roku. W planach są również uroczystości rocznicowe i inne wydarzenia. Oczywiście najważniejsze w naszej działalności jest wierne
odtwarzanie postaci przez nas rekonstruowanych. Czynimy to poprzez częste ćwiczenia, wyprawy i indywidualne kształcenie. Jeśli wiesz, że tego właśnie szukasz i chcesz się temu w pełni poświęcić to dobrze trafiłeś. Dołącz do nas!!!